First time on the Wave

Dog's Life
PODZIEL SIĘ

Wprawdzie nie był to mój pierwszy raz na desce, ale wcześniej uczyłem się serfować na prawdziwych powolnych falach, na boardzie który miał 2 metry. Tutaj natomiast na małej deseczne, bardzo łatwo o szybką glebę.
W Cancun natomiast, jest wiele rzeczy które można uskuteczniać podczas weekendu czy wolniejszych chwil, czy poprostu każdego popołudniowego dnia.
Na Dog’s Life, staram się pokazać że nuda czy brak opcji rozrywek (tak jak ja się nudzę nieraz jak przyjeżdzam do Szczecina), jest to jakiś świadomy czy nieświadomy wybór.
Inaczej ujmując, staram się przekazać że życie powinno być zmienne, piękne i ekscytujące. Czasami trzeba się do niego popchnąć (do takiego stylu życia). O tym mówimy więcej na The Switch, czyli jak wychodzić ze swojej skorupy, jak myśleć, jak działać – żeby nie siedzieć w domu i się nudzić, podczas gdy świat stoi otwarty..

ZOSTAW ODPOWIEDŹ